Aleja Gwiazd Sportu Władysławowo

Na nadmorskiej promenadzie we Władysławowie, tuż obok legendarnego Ośrodka Przygotowań Olimpijskich Cetniewo, rozciąga się jedyne takie miejsce w Polsce – Aleja Gwiazd Sportu. Od 2000 roku w granitowe płyty wmurowane są tu brązowe gwiazdy z nazwiskami polskich i zagranicznych sportowców, którzy zapisali się w historii. To nie tylko deptak nad morze, ale spacer przez ponad sto lat polskiego sportu.

Miejsce powstało z pasji kilku osób – Jerzego Szczepankowskiego, Macieja Baranowskiego i ówczesnego burmistrza Adama Drzeżdżona. Chcieli, żeby wielcy sportowcy, często niesłusznie zapominani, mieli swoje miejsce na mapie Polski. I wybrali Władysławowo nie bez powodu – tuż obok znajduje się Cetniewo, gdzie przez dziesięciolecia przygotowywali się do startów polscy olimpijczycy.

Aleja Gwiazd Sportu Władysławowo
84-120 Władysławowo
★ 5.0
Aleja Gwiazd Sportu we Władysławowie to unikatowe miejsce, które łączy pasję do sportu z pięknem nadmorskiego spaceru. Wmurowane w granitowe płyty brązowe gwiazdy upamiętniają legendarnych polskich sportowców, a także międzynarodowe ikony. To nie tylko atrakcja turystyczna, ale także hołd dla wysiłku i determinacji, które przyczyniły się do sukcesów w polskim sporcie.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • unikalne gwiazdy sportowców
  • historia polskiego sportu
  • coroczne uroczystości odsłonięcia
  • koncerty i festiwale
  • piękna nadmorska promenada

Czym właściwie jest Aleja Gwiazd Sportu

To fragment promenady biegnącej od ulicy Księdza Merkleina aż do zejścia na plażę. W chodnik wmurowane są masywne granitowe bloki – każdy waży około 200 kilogramów. W każdym z nich znajduje się odlana z brązu gwiazda z wygrawerowanym nazwiskiem sportowca i dyscypliną, w której się specjalizował.

Obecnie na Alei można znaleźć kilkadziesiąt takich gwiazd. Są tu legendy polskiego sportu: Kazimierz Deyna, Irena Szewińska, Robert Korzeniowski, Ryszard Szurkowski, Jerzy Kulej, Jacek Wszoła czy Dariusz Michalczewski. Pojawił się też Michel Platini – jako jeden z nielicznych zagranicznych sportowców uhonorowanych w tym miejscu.

W 2022 roku przyznano specjalną gwiazdę Jerzemu Szczepankowskiemu – prezesowi Fundacji Alei Gwiazd Sportu i jednemu z jej pomysłodawców. Dzięki jego zaangażowaniu to miejsce zyskało rozgłos nawet poza granicami Polski.

Coroczne gale i nowe gwiazdy

Każdego lata, zwykle w lipcu, odbywa się kolejna edycja uroczystości odsłonięcia nowych gwiazd. To nie tylko oficjalna ceremonia – to prawdziwe święto sportu we Władysławowie. Przybywają legendy polskiego sportu, kibice, mieszkańcy i turyści.

Po odsłonięciu gwiazdy sportowcy otrzymują pamiątkowy album, a następnie udają się do pobliskiego Ośrodka Sportu Cetniewo, gdzie sadzą okolicznościowe drzewka. Podczas festiwalu odbywają się też koncerty znanych wykonawców, pokazy sztucznych ogni i mecze piłkarskie z udziałem sław sportu.

Organizatorzy zapewniają, że miejsc na kolejne gwiazdy nie zabraknie. Aleja będzie powiększana, a honorowanie zasłużonych dla polskiego sportu postaci ma trwać latami.

Spacer przez historię polskiego sportu

Przechadzka Aleją to trochę jak przeglądanie albumu ze sportowymi wspomnieniami. Starsze pokolenie z pewnością zatrzyma się przy nazwiskach, które kojarzy z transmisji telewizyjnych sprzed lat. Młodsi mogą sprawdzić w telefonie, kim byli ci ludzie i jakie osiągnięcia mają na koncie.

Nie trzeba być fanem sportu, żeby docenić to miejsce. Wystarczy chwila refleksji nad tym, ile wysiłku, determinacji i poświęcenia kryje się za każdą z tych gwiazd. Niektóre nazwiska brzmią dziś obco, ale w swoim czasie ich właściciele byli bohaterami narodowymi.

Aleja rozciąga się wzdłuż promenady, więc można ją zwiedzić po drodze na plażę lub podczas wieczornego spaceru. Latem bywa tu sporo ludzi, ale zawsze znajdzie się moment na spokojne obejrzenie tablic.

Dla kogo to miejsce

Aleja Gwiazd Sportu to atrakcja dla praktycznie każdego. Rodziny z dziećmi mogą połączyć spacer z lekcją historii – dzieciaki lubią szukać kolejnych gwiazd i odczytywać nazwiska. Starsi kibice z pewnością znajdą tu postaci, które pamiętają z czasów swojej młodości.

Miłośnicy sportu docenią różnorodność dyscyplin – od piłki nożnej i boksu, przez lekkoatletykę, po kolarstwo i siatkówkę. To pokazuje, jak wszechstronny był i jest polski sport.

Miejsce jest całkowicie dostępne – to zwykła promenada, bez barier ani opłat. Można tu przyjść o każdej porze, choć wieczorem, gdy zapada zmierzch i włączają się latarnie, atmosfera robi się szczególna.

Aleja znajduje się w bliskim sąsiedztwie Ośrodka Przygotowań Olimpijskich Cetniewo – miejsca, gdzie przez lata trenowali polscy sportowcy przed najważniejszymi startami. To dodaje temu miejscu jeszcze więcej sportowego klimatu.

Co warto wiedzieć przed wizytą

Aleja Gwiazd Sportu znajduje się na promenadzie we Władysławowie, niedaleko centrum miejscowości. Dojazd samochodem nie stanowi problemu – w okolicy są parkingi, choć latem trzeba liczyć się z tym, że będą zapełnione. Warto zostawić auto nieco dalej i dojść pieszo.

Jeśli ktoś przyjeżdża komunikacją publiczną, z centrum Władysławowa do Alei jest kilka minut spaceru. Można też dojechać rowerem – wzdłuż wybrzeża biegną ścieżki rowerowe.

Na zwiedzenie samej Alei wystarczy 20-30 minut, choć jeśli ktoś chce poczytać o każdym sportowcu i zrobić zdjęcia, może zostać dłużej. Dobrze połączyć tę atrakcję z wizytą na plaży, spacerem po promenadzie albo wycieczką do pobliskiego portu.

Praktyczne informacje

Wstęp: bezpłatny, miejsce ogólnodostępne przez całą dobę

Godziny otwarcia: Aleja jest dostępna zawsze – to fragment promenady nadmorskiej

Lokalizacja: Aleja Gwiazd Sportu, Władysławowo (odcinek promenady od ul. Księdza Merkleina do zejścia na plażę)

Jak dojechać: samochodem – parkingi w centrum Władysławowa (płatne w sezonie), komunikacją miejską – autobusy do centrum Władysławowa, następnie spacer, rowerem – ścieżki rowerowe wzdłuż wybrzeża

Czas zwiedzania: 20-40 minut

Dla kogo: rodziny z dziećmi, miłośnicy sportu, osoby szukające nietypowych atrakcji, każdy spacerujący po Władysławowie

Najlepszy czas na wizytę: lipiec – podczas corocznej gali odsłonięcia nowych gwiazd, choć poza sezonem też warto – mniej turystów, spokojniejsza atmosfera