W lesie tuż za miasteczkiem Hel, między zabudowaniami a plażą, kryją się masywne betonowe budowle z czasów II wojny światowej. To pozostałości po baterii Schleswig-Holstein – największej baterii artylerii nadbrzeżnej w historii, wyposażonej w trzy potężne działa kalibru 406 mm. Dziś w odrestaurowanych bunkrach i wieży kierowania ogniem mieści się Muzeum Obrony Wybrzeża, które przybliża historię walk o Hel we wrześniu 1939 roku oraz pokazuje unikatowe obiekty militarne z epoki.
Muzeum powstało w 2006 roku z inicjatywy Sekcji Militarnej Stowarzyszenia „Przyjaciele Helu”. Historia jego powstania jest dość niezwykła – po redukcji wojska na Helu w latach 90. XX wieku betonowe obiekty zaczęto grabić i dewastować. Grupa pasjonatów dosłownie ratowała wyposażenie bunkrów, demontując i ukrywając elementy przed złodziejami. Dopiero wsparcie finansowe z Unii Europejskiej pozwoliło na renowację stanowiska „Bruno” i wieży kierowania ogniem, a następnie otwarcie muzeum dla zwiedzających.
- unikalne bunkry z czasów II wojny
- imponujące działa kal. 406 mm
- ekspozycje poświęcone komandorowi Przybyszewskiemu
- największa w Polsce kolekcja granatów
- panoramiczny widok z wieży kierowania ogniem
Historia obrony Helu we wrześniu 1939 roku
Rejon Umocniony Hel bronił się przez 32 dni – był jednym z najdłużej broniących się punktów w kampanii wrześniowej. Dowódca baterii cyplowej, komandor Zbigniew Przybyszewski, skutecznie kierował obroną przeciwko wielokrotnie silniejszemu przeciwnikowi. Polscy żołnierze poddali się dopiero 2 października 1939 roku, gdy dalsza walka straciła sens.
Losy samego komandora Przybyszewskiego są tragiczne. Po wojnie wrócił do Polski, awansował na komandora porucznika, ale w 1952 roku został aresztowany przez wojskową bezpiekę i po miesiącach tortur stracony w sfingowanym procesie stalinowskim. Zrehabilitowano go dopiero w 1956 roku. Dziś jego imię nosi muzeum – decyzję o nadaniu patronatu podjęto 11 listopada 2006 roku.
Niemiecka bateria Schleswig-Holstein, której obiekty dziś zwiedzamy, została wybudowana w 1940 roku. Trzy działa kalibru 406 mm to największe armaty jakie kiedykolwiek użyto w bateriach stacjonarnych na świecie. Pojedynczy pocisk ważył około 1030 kg.
Co można zobaczyć w muzeum
Głównym obiektem wystawienniczym jest stanowisko ogniowe B-2 zwane „Bruno”. W tym wielkim betonowym bunkrze mieści się kilkanaście wystaw stałych i czasowych. Pierwsza ekspozycja, która powstała w muzeum, to sala poświęcona komandorowi Przybyszewskiemu – pełna dokumentów, fotografii i pamiątek związanych z bohaterskim dowódcą.
Wśród ekspozycji znajdziemy też wystawę poświęconą lotnictwu morskiemu – mało znaną kartę polskiej historii wojskowej ilustrowaną modelami hydroplanów. Jest również gabinet z narzędziami lekarskimi odnalezionymi w bunkrach oraz największa w Polsce kolekcja granatów. Oryginalny pocisk 406 mm z osprzętem robi wrażenie – trudno sobie wyobrazić siłę rażenia takiej broni.
Drugi główny obiekt to wielokondygnacyjna wieża kierowania ogniem z dziewięcioma poziomami. W pomieszczeniach dowodzenia baterii urządzono ekspozycje muzealne pokazujące jak funkcjonowała największa na świecie bateria nadbrzeżna. Na szczycie wieży znajduje się taras widokowy – z tej wysokości, ponad koronami drzew helskiego lasu, widać morze, cypel i zatokę. To jedno z niewielu miejsc, gdzie można zobaczyć półwysep z lotu ptaka.
Skansen militarny i kolejka wąskotorowa
Muzeum to nie tylko wnętrza bunkrów. Na zewnątrz rozciąga się rozległy skansen militarny z armatami, torpedami, łodziami, szalupami i pojazdami wojskowymi. Można spacerować między eksponatami i z bliska obejrzeć sprzęt, który trudno zobaczyć w innych miejscach.
Prawdziwą perełką jest odrestaurowana helska kolejka wąskotorowa – wojskowa linia amunicyjna, która kiedyś łączyła stanowiska obronne. Entuzjaści odbudowali pierwszy odcinek torów, a w 2013 roku otwarto drugą linię. W sezonie turystycznym można przejechać się autentycznym składem – to atrakcja szczególnie dla dzieci, choć dorośli też chętnie korzystają.
W magazynie amunicyjnym mieści się Muzeum Kolei Helskich – oddział Muzeum Obrony Wybrzeża. Pokazuje historię różnych linii kolejowych, które funkcjonowały na półwyspie.
Bateria Laskowskiego na Cyplu Helskim
Do kompleksu muzealnego należy również stanowisko baterii Laskowskiego położone na samym końcu półwyspu. To przedwojenna polska bateria artylerii nadbrzeżnej, nazwana od nazwiska jej twórcy – komandora Heliodora Laskowskiego. Park artyleryjski ze stanowiskami ogniowymi pokazuje jak wyglądały polskie umocnienia przed wybuchem wojny.
Warto też poszukać pozostałości Baterii Duńskiej – odrestaurowanych schronów i stanowisk wpisanych do szlaku turystycznego. Gmina wyznaczyła szlaki, które prowadzą przez większość obiektów militarnych rozsianych po półwyspie.
Dla kogo jest to muzeum
Przede wszystkim dla miłośników historii wojskowości i II wojny światowej. Ekspozycje są konkretne, rzeczowe, bez zbędnego patosu – skupiają się na faktach i eksponatach. Bunkry robią wrażenie swoją masywną konstrukcją, a grube betonowe ściany i ciasne korytarze dają wyobrażenie o warunkach pracy załogi.
Rodziny z dziećmi też znajdą tu coś dla siebie, zwłaszcza jeśli pociechy interesują się techniką i historią. Przejażdżka kolejką, spacer po skansenie ze sprzętem wojskowym, wejście na wieżę widokową – to wszystko angażuje młodszych zwiedzających. Nie jest to jednak miejsce dla maluchów – teren rozległy, dużo chodzenia, a ekspozycje wymagają pewnej dojrzałości.
Warto zaznaczyć, że muzeum ma charakter edukacyjny, nie rozrywkowy. Nie ma tu efektów multimedialnych ani interaktywnych instalacji – dominują autentyczne eksponaty, dokumenty i fotografie. Dla osób szukających głębszego zrozumienia historii Helu i kampanii wrześniowej to idealne miejsce.
Informacje praktyczne – jak zwiedzać
Teren muzeum jest naprawdę rozległy – obiekty rozsiane są po lesie na sporym obszarze. Przed zwiedzaniem warto zapoznać się z planem dostępnym przy wejściu lub na stronie internetowej. Na spokojne obejrzenie wszystkich wystaw, przejażdżkę kolejką i spacer po skansenie trzeba przeznaczyć co najmniej 2-3 godziny, a pasjonaci mogą spędzić tu nawet pół dnia.
Muzeum znajduje się przy ulicy Helskiej 16, w lesie między centrum miasta a plażą. To dobra lokalizacja – wizytę w muzeum można połączyć ze spacerem po mieście lub wypoczynkiem nad morzem. Dojazd samochodem nie sprawia problemów, jest parking. Jeśli ktoś przyjeżdża pociągiem lub autobusem, od dworca to około 15-20 minut spaceru.
Szczegółowe informacje o cenach biletów i godzinach otwarcia najlepiej sprawdzić na stronie helmuzeum.pl lub zadzwonić pod numer 261-257-488. Muzeum działa sezonowo – w sezonie letnim oferuje dodatkowe atrakcje jak strzelnica wojskowa, kino polowe czy kuchnia polowa z grochówką. Poza sezonem dostępność może być ograniczona.
Muzeum prowadzi działalność wydawniczą – publikuje przewodnik po Helu oraz serię wydawnictw poświęconych historii półwyspu. Można je kupić na miejscu jako pamiątkę lub źródło dodatkowych informacji.
Warto mieć na uwadze, że zwiedzanie wymaga sporego wysiłku fizycznego. Wchodzenie po stromych schodach w wieży kierowania ogniem, poruszanie się po nierównym terenie skansenu, przechodzenie przez ciasne przejścia w bunkrach – to nie jest wycieczka dla osób z problemami z poruszaniem się. Latem w betonowych wnętrzach może być duszno, warto zabrać wodę.
Muzeum Obrony Wybrzeża to miejsce, które pokazuje historię bez upiększeń. Surowe betonowe konstrukcje, autentyczne eksponaty i konkretne fakty tworzą obraz walk o Hel i życia wojskowego na półwyspie. Dla osób planujących dłuższy pobyt w Helu lub okolicy to pozycja obowiązkowa – zwłaszcza że takich zachowanych kompleksów fortyfikacji nadbrzeżnych z okresu II wojny światowej nie ma w Polsce wiele.
