Zderzenie na trasie wojewódzkiej w Jastrzębiej Górze zakończyło się przewiezieniem kobiety do szpitala i zatrzymaniem drugiego z kierowców. Policję zaalarmował świadek, który podejrzewał, że mężczyzna pił alkohol i chce opuścić miejsce zdarzenia.
Do kolizji dwóch aut osobowych doszło w niedzielę 1 listopada, a zgłoszenie wpłynęło do policjantów około godziny 7.00. Ze wstępnych ustaleń wynika, że na drodze wojewódzkiej nr 215 38-latek prowadzący Volkswagena Polo uderzył w tył jadącego przed nim Fiata Seicento. Przyczyną miało być niezachowanie odpowiedniego odstępu. 41-letnia kierująca fiatem trafiła do szpitala w Wejherowie.
Co wykazały badania kierowcy?
Kontrola trzeźwości wykazała u 38-latka około 1,4 promila alkoholu. Wstępny test na środki odurzające wskazał również na możliwą obecność marihuany. Pobrana od mężczyzny krew zostanie poddana analizie laboratoryjnej, która pozwoli zweryfikować ten wynik.
Policjanci dokonali oględzin i zabezpieczyli ślady, by ustalić dokładny przebieg zdarzenia. Zatrzymany ma usłyszeć zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości; za takie przestępstwo grozi do trzech lat więzienia. Dalszy tok sprawy będzie zależał między innymi od wyników badań laboratoryjnych oraz informacji o obrażeniach kobiety.
Policja przypomina, że podejrzenie jazdy po alkoholu warto niezwłocznie zgłosić funkcjonariuszom. Szybka reakcja świadka może umożliwić interwencję, zanim kierowca narazi kolejne osoby na niebezpieczeństwo.
Źródło: Wiadomości Komenda Powiatowa Policji w Pucku
